Tymczasem niedługo po północy zawyły nagle policyjne syreny, teren przed domem zalały strumienie światła, a na chodniku ukazały się naszym oczom dwie postacie, z których jedna trzymała w rękach sporej wielkości łom. Spektakularna akcja policji nie była chyba jednak tak doskonale przygotowana. Włamywacze nie słuchając wezwań do zatrzymania się, ruszyli w dwóch przeciwnych kierunkach, wprawiając policjantów w konsternację. Oczywiście uciekli, bo dowodzący akcją oficer nie mógł zdecydować którego ze zbiegów mają gonić jego podopieczni…
Są jednak z tej akcji ciekawe materiały operacyjne, które dziś rano zaprezentowano mi na komisariacie. Na filmie kręconym przez policyjną kamerę widać, że włamywacze wcale nie byli (jak początkowo wszyscy sądzili) ubrani w czarne płaszcze. To były habity…

Komentarze
Prześlij komentarz